Odessa

Symbolem Odessy są wiadomo słynne Schody Potiomkinowskie. To zaraz po przyjeździe poleciałem je kolejny raz zobaczyć. A tu akurat trwa remont i zamiast rzeczonych schodów widzę ino blaszane ogrodzenie.

Schodów nie ma ale za to jest Miś. Konkretnie niedziwiedź polarny wysoki na ze dwa metry z gustowną muszką u szyi. Miś łazi, buja się na boki i zagarnia turystów. Czochra ich po głowach i pozuje do zdjęć. Zakopane wysiada. Nasi rozkoszni górale na Krupówkach mogli by się od Odessan sporo nauczyć. Siergiej Eisenstin w grobie się przewraca widząc co się obok jego schodów, gdzie się wielka Rewolucja wykuwała, dzisiaj wyczynia.

W Odessie w ogóle polityką średnio kto się przejmuje. Jest dobra impreza, dobre żarcie, dobre fury i bardzo dobre laski w shortach i na niebosiężnych obcasach (ode mnie wyższe o dwie głowy i prawie sięgające Misia). O separatystycznych zamieszkach sprzed prawie dwóch lat w których zginęło ponad 40 osób mało kto chyba pamięta.

Niedaleko od Misia pod Ratuszem powiewają ukraińskie flagi. Wiszą transparenty: „Ukraina zaczyna się w Odessie”, „Odessa bez Truchanowa” (oskarżanego o powiązania z Rosją mera miasta), „Odessa w niewoli bandytów i separatystów! Którzy wyglądają jak ukraińska władza”. Obok fota rzeczonego mera i jego kumpli z Ratuszu podpisana: „separatyści”.

Fragment placu ogrodzono szpalerem i w środku zrobiono wystawę zdjęć z Majdanu. Pod zdobytą na Angolach w połowie XIXw. armatą ułożono kilka przedmiotów z Donbasu. Jakiś odłamek, fragment pocisku moździeżowego. Siedzący tam byli żołnierze z Donbasu i aktywiści mówią, że tutaj jest ich mały Majdan. Od trzech miesięcy protestują przeciwko obecnej, bandyckiej władzy. Mówią, że nic się na Ukrainie nie zmieniło. Rozpierdol jaki był taki jest i tylko chłopcy na Wschodzie umierają.

Podobno mer nie zamierza ich stamtąd usuwać. Przecież teraz jest demokracja, każdy może demonstrować. A zresztą po co miałby ich pacyfikować skoro ludność Odesska ostentacyjnie ich olewa. Mały Majdan świeci pustkami. Więszkość spacerujących w ogóle ma to gdzieś. Za to tłumek z pięciędzięciu gapiów zgromadzila grupa brakedancerów robiących fikołki na bruku. Dosyć marnie im to wychodzi, bo jeden tak się wywalił, że mu czapka spadła. No ale śmiechu jest co niemiara.

W końcu dwóch wystylizowanych ziomków zatrzymuje się na chwilę przed transparentami i rzuca pod nosem: „Kur**** dla nich wszysycy to separatyści”.

A mnie od dzisiaj będzie prześladował ten monstrualny Niedźwiedź . Całą legendę i romantyzm Odessy cholera wzięła. Został Miś.13619941_10209732170719578_8080643412045992956_n

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *