„Vivat Polonia 2016” w „Do Rzeczy”

14572176_10210641119322725_6127617053460514422_n

W najnowszym numerze „Do Rzeczy” mój reportaż o wyprawie przez Afrykę „Vivat Polonia 2016” szlakiem wciąż w dużej mierze zapomnianego odkrywcy Kamerunu Stefana Szolc-Rogozińskiego.

Jako Polak jestem naprawdę dumny, że mamy w naszej historii tak niezwykłe postacie!

„W Afryce po Szolc-Rogozińskim, Tomczeku i Janikowskim nie pozostały żadne ślady. Zgodnie z wytycznymi samego Bismarcka wszystkie polskie nazwy zostały wymazane z map oraz atlasów i zastąpione niemieckimi odpowiednikami. Nasi rodacy mieli zostać usunięci z historii odkryć geograficznych.

Od teraz przypomina o nich tablica w pałacu króla. A w Kamerunie Polacy są ciągle obecni. To przede wszystkim misjonarze i misjonarki pełniące posługę od zagubionych w dżungli wiosek aż do narażone na ataki islamistów północy kraju”

Zapraszam do lektury 🙂

„Nazywam się Kurdystan „

 

14492450_10210624297062179_3488815679644947893_n

Witold Repetowicz o Kurdach, którzy czekają aż zapłonie ogień ich wolności.

Można się z nim nie zgadzać ale na pewno warto go czytać. O Kurdach, Rosji, Turcji, i geopolitycznym węźle gordyjskim na Bliskim Wschodzie miałem wielką przyjemność porozmawiać z Witkiem prowadząc jego premierowe spotkanie autorskie „Nazywam się Kurdystan”.

Pełna sala mówi sama siebie. Podobno Empik ma opory w dystrybucji książki Witka, więc Panie i Panowie z emipkowego marketingu: do roboty 😀

„Kolacja pod gwiazdami”

14699833_10210648801354771_254628512_n

W ostatni piątek zostałem zaproszony przez telewizję Toya do programu „Kolacja pod gwiazdami”. Przy jednym stole miałem przyjemność zasiąść z byłą wiceminister zdrowia Panią Ewą Kralkowską , oraz prowadzącym , Przemkiem Naze. W programie mówiliśmy o czarnym marszu, Januszu Gajosie i Caracalach. Wprawdzie w każdym temacie miałem votum separatum i nie oglądałem „Czterech pancernych i psa” ale zawsze warto rozmawiać 🙂 .

Odessa

Symbolem Odessy są wiadomo słynne Schody Potiomkinowskie. To zaraz po przyjeździe poleciałem je kolejny raz zobaczyć. A tu akurat trwa remont i zamiast rzeczonych schodów widzę ino blaszane ogrodzenie.

Schodów nie ma ale za to jest Miś. Konkretnie niedziwiedź polarny wysoki na ze dwa metry z gustowną muszką u szyi. Miś łazi, buja się na boki i zagarnia turystów. Czochra ich po głowach i pozuje do zdjęć. Zakopane wysiada. Nasi rozkoszni górale na Krupówkach mogli by się od Odessan sporo nauczyć. Siergiej Eisenstin w grobie się przewraca widząc co się obok jego schodów, gdzie się wielka Rewolucja wykuwała, dzisiaj wyczynia.

W Odessie w ogóle polityką średnio kto się przejmuje. Jest dobra impreza, dobre żarcie, dobre fury i bardzo dobre laski w shortach i na niebosiężnych obcasach (ode mnie wyższe o dwie głowy i prawie sięgające Misia). O separatystycznych zamieszkach sprzed prawie dwóch lat w których zginęło ponad 40 osób mało kto chyba pamięta.

Niedaleko od Misia pod Ratuszem powiewają ukraińskie flagi. Wiszą transparenty: „Ukraina zaczyna się w Odessie”, „Odessa bez Truchanowa” (oskarżanego o powiązania z Rosją mera miasta), „Odessa w niewoli bandytów i separatystów! Którzy wyglądają jak ukraińska władza”. Obok fota rzeczonego mera i jego kumpli z Ratuszu podpisana: „separatyści”.

Fragment placu ogrodzono szpalerem i w środku zrobiono wystawę zdjęć z Majdanu. Pod zdobytą na Angolach w połowie XIXw. armatą ułożono kilka przedmiotów z Donbasu. Jakiś odłamek, fragment pocisku moździeżowego. Siedzący tam byli żołnierze z Donbasu i aktywiści mówią, że tutaj jest ich mały Majdan. Od trzech miesięcy protestują przeciwko obecnej, bandyckiej władzy. Mówią, że nic się na Ukrainie nie zmieniło. Rozpierdol jaki był taki jest i tylko chłopcy na Wschodzie umierają.

Podobno mer nie zamierza ich stamtąd usuwać. Przecież teraz jest demokracja, każdy może demonstrować. A zresztą po co miałby ich pacyfikować skoro ludność Odesska ostentacyjnie ich olewa. Mały Majdan świeci pustkami. Więszkość spacerujących w ogóle ma to gdzieś. Za to tłumek z pięciędzięciu gapiów zgromadzila grupa brakedancerów robiących fikołki na bruku. Dosyć marnie im to wychodzi, bo jeden tak się wywalił, że mu czapka spadła. No ale śmiechu jest co niemiara.

W końcu dwóch wystylizowanych ziomków zatrzymuje się na chwilę przed transparentami i rzuca pod nosem: „Kur**** dla nich wszysycy to separatyści”.

A mnie od dzisiaj będzie prześladował ten monstrualny Niedźwiedź . Całą legendę i romantyzm Odessy cholera wzięła. Został Miś.13619941_10209732170719578_8080643412045992956_n

Horizon Agency

Pisze Horizon Agency :

„Witamy wszystkich!

Skończył się „koniec historii”. Ukochane dziecko post-polityków i post-filozofów ostatniej dekady XX w. i pierwszej dekady XXI w. odeszło ostatecznie do lamusa historii wraz z rosyjską agresją na Ukrainę, kryzysem migracyjnym i wojną na Bliskim Wschodzie – choć sama teza trzęsła się w posadach już wcześniej, a takie wydarzenia jak wojna w byłej Jugosławii w latach 90. XX w., czy konflikt rosyjsko-gruziński z 2008 r. są tego smutnym potwierdzeniem.
Ostatnie lata to wielki powrót starej jak świat i zupełnie nie post-nowoczesnej rozgrywki mocarstw. Globalna polityka nagle zaczęła dotyczyć każdego z nas.

W HORIZON AGENCY opowiadamy historie pozwalające dotknąć i lepiej zrozumieć świat. Łączymy doświadczenie zdobyte w zapalnych regionach globu z analityczną wiedzą o sytuacji międzynarodowej. Od wschodniej Ukrainy i Kaukazu, przez turecki Kurdystan, Bliski Wschód, Egipt aż po zawirowania w Unii Europejskiej i krajach afrykańskich, interesuje nas tylko to co zobaczymy na własne oczy i usłyszymy na własne uszy. Bez „szumu medialnego”, klikalności i dyktatury nagłówków. W analizach bardziej od gładkich oświadczeń polityków interesuje nas rzeczywistość jaka za ich politykowaniem stoi. Stawiamy na deficytowy towar: prawdę.

Bohaterami naszych reportaży przeważnie nie są możni tego świata. Od nich i tak zbyt wiele się nie dowiemy. Więcej powiedzieć mogą „dobrowolcy” w Donbasie, syryjscy uchodźcy w Turcji, żyjący w stanie permanentnego zagrożenia mieszkańcy kaukaskich wiosek, cywile w pacyfikowanych miastach tureckiego Kurdystanu.

Większość z nich pozostaje nieznana. Na czołówki gazet i programów informacyjnych przebijają się – i to przeważnie na krótko – tylko najbardziej gorące tematy. Dlatego opowiadając o naszych bohaterach chcemy im również pomagać. Korzystając z możliwości jakie dają media społecznościowe i współpracując z zaufanymi NGO’sami, organizujemy akcje pomocowe próbując choćby w niewielkim stopniu pomóc zapomnianym ofiarom mocarstwowej polityki nie liczącej się z losem jednostek.”13516604_1719156691657927_6959032254526267427_n

Kwietniowa wojna w Karabachu

W sali weselnej w karabaskiej wiosce Talisz nie odbędzie się w tym roku żadne wesele. Wlasciwie to już nigdy nie spotkają się tutaj nowożeńcy.Po kwietniowej azerskiej ofensywie wszyscy mieszkancy, ok. 500 osób, zostało uchodźcami. Na ich domy spadły Grady i pociski artyleryjskie.U nas mówiło się o „eskalacji zamrozonego konfliktu”. Takie fajne dyplomatyczne określenie pokroju „wyrażamy glebokie zaniepokojenie”. 😀 A w Karabachu mówi się po ludzku o nowej wojnie.Prawie 100 zabitych po stronie karabaskiej i setki po azerskiej. Zniszczone czołgi i helikoptery, zburzone domy, uciekinierzy. Najlepsze, że nie wiadomo kto do końca na tym skorzystał. Kandydatów jest dwoch, jak zwykle moi ulubieńcy: Putin albo Erdogan.

P.S. Niestety nie mamy szans obiektywnie opisać tego konfliktu bo Azerbejdzan z automatu wciąga na „czarna listę” wszystkich, którzy byli w Karabachu. Fajny sposób na autocenzure dla dziennikarzy. „Zastanów się dwa razy czy coś pisać, bo już do nas nie wjedziesz”. Nas to wkurza więc jednak chyba coś napiszemy 😉

rus version

В торжественном зале в Талише не будет в этом году свадьбы. Наверное уже никогда не потанцуют здесь молодожены.После азербайджанской офенсивы все жители (около 500 людей) стало беженцами. У нас говорили про „эскаляции заморожоного конфликта”.
Это так, как бы „симпатично” сообщили: „мы очень стльно беспокоимся по поводу Карабаха” а в то время тут (в самом Карабахе) говориться про новую войну.Близко 100 убитых по карабахской стороне и сотни по азерской. Разрушенные танкии верталеты, уничтоженые дома, беженцы… и никто не знает кому это в пользу… Два кандтдата – Путин и Эрдоган…

P.S. К сожалению нет у нас никаких шансов чтоб расскзать про этот конфликт объективно потому что Азербайджан автоматически втягивает нас в черный список. Как всех, которые приехали в Карабах. Это способ на автоцензуру у журналистов. „Хорошенько подумай – писать или не писать, а то к нам уже не приедешь”. Нас это бесит из-за этого что-то napechataem!13533177_10209651084852482_6307769748643216542_n

O Kamerunie w muzeum Emigracji

Odkrywca, patriota, humanista. Polak w Kamerunie.

Dzisiaj o 17.30 w Muzeum Emigracji w Gdyni opowiem o wyprawie Vivat Polonia 2016, czyli podróży śladami zapomnianego polskiego odkrywcy Aryki, Stefana Szolc-Rogozińskiego.

Rogoziński był fenomenem wśród odkrywców i podróżników XIX wieku. Nie napadał, nie mordował, nie prowadził armii, a krajowcy przyjmowali go jako przyjaciela i powierzali mu swój los. Jednak w wyniku wielkiej polityki jego dokonania miały zostać zapomniane.

Rogoziński swoją działalnością naprawdę solidnie wkurzył Niemców 🙂 Po przejęcie Kamerunu przez Prusaków wraz z wytycznymi cesarza Bismarcka wszystkie nadane przez Rogozińskiego polskie nazwy zostały wymazane z atlasów geograficznych.

Myślę, że o takiej postaci warto przypominać 🙂

Ania Posłuszna bardzo dziękuję za zaproszenie!

http://www.polska1.pl/…/poznaj_swiat_z_tomaszem_grzywaczew…/

13435370_10209544215220808_8149934909057245807_n

Tak było w niedzielę! Wygrała Abchazja , cały stadion szalał z radości. My dziś kończymy swoją wyprawę, zmęczeni intensywnymi trzema tygodniami, z głową pełną wspomnień , plecakami wypełnionymi po brzegi przyprawami i herbatą wracamy do domu. 🙂13346739_1109178435816477_375455670215099805_n

Abchazja piłkarskim Mistrzem Swiata. Po dramatycznym meczu Abchazowie w karnych pokonali Pendzab 6:5. W tyle zostały Kurdystan, Cypr Północny, Zachodnia Armenia, Recja i inni. Podobno piłka łączy ludzi więc na ten jeden wieczór mogę z czystym sumieniem odłożyć dywagacje jak bardzo ten świat i te Mistrzostwa są nieuznawane 🙂

Fot. Zuzanna Wojdal 13321814_10209469624396084_5931280635168581334_n